kiedy płonie mi głowa
i ogień mam w ustach
paweł mówi
czasu potrzeba
a ja się uśmiecham
potem pośpiesznym
jak myśli moje
w przyjemnym stukocie
i chęć ciała
by na torach
kareniny rozmachem
je ostudzić
a paweł wciąż mówi
z uśmiechem wysiadam
tak śpiesznie smakuje
powietrze
i niech amen
czy może dobranoc
nie padnie już nigdy
a może jeszcze
Dąbrowa Górnicza 2003
sobota, 9 maja 2009
środa, 6 maja 2009
niedziela, 3 maja 2009
piątek, 1 maja 2009
i znowu coś mojego:)
taka jestem nienazwana
złote łany zboża
ci wyszepcą
w oczy twoje zajże
nie zaprzeczą
nie pytane
kłamać nie potrafią
świat zatrzymaj
jedną ręką
malwy w moich włosach
wciąż tak pachną
kot na schodach
przysiadł
w futrze dotyk przyniósł
malwy w moich włosach
patrzą
Wierzchosławice 2002
złote łany zboża
ci wyszepcą
w oczy twoje zajże
nie zaprzeczą
nie pytane
kłamać nie potrafią
świat zatrzymaj
jedną ręką
malwy w moich włosach
wciąż tak pachną
kot na schodach
przysiadł
w futrze dotyk przyniósł
malwy w moich włosach
patrzą
Wierzchosławice 2002
wtorek, 28 kwietnia 2009
niedziela, 26 kwietnia 2009
czwartek, 23 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)














