czwartek, 9 lipca 2009

*** Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę

Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę, to jest bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni, gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś w moich oczach widział gotycki kościół. A ja nie jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką — drżeniem liści, które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu szumi potok, to jest czas, który ucieka, a ty pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu. I kiedy cię żegnam, moje umalowane wargi pozostają nie tknięte, a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo piękne usta.


Halina Poświatowska

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Poświatowską...
    ten i chyba wszystkie pozostałe wiersze...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń