wtorek, 1 kwietnia 2014

Z własnego ślubu :)



 A może pora na trochę inspiracji z własnego ślubu?:)
Jak na połowę września było trochę zimno ale na szczęście nie padało.

Moja sukienka Carmen z kolekcji Athry została pozbawiona trenu i skrócona do kolan.
Z resztek materiału powstała śliczna sukienka dla mojej córki i bolerko dla nie.
Obyło się bez biżuterii a na głowie wylądował fascynator wykonany własnymi rękami - Levkonia.

Ale oceńcie sami bo ja dwa dni przed ślubem byłam zdezorientowana i nic mi się już nie podobało bo chyba popadłam w panikę czy wszystko z moim wyglądem ok :)))

Suknia z kolekcji Antry - model Carmen w wersji zmodyfikowanej

Dziękuję Ewelinko za przepiękną suknię.

Podziękowania również dla Pani Lidzi - krawcowej salonu za sprawne przeróbki i uszycie mojej córce pięknej sukienki z mojego obciętego trenu a dla mnie dodatkowo bolerka Jesteście wspaniałe jako kobiety i jako SALON SUKIEN ŚLUBNYCH VIVIEN .

Dziękuję również Agatce - Nuleana Agata Kołodziejczyk - za zdjęcia i że tak pięknie uwieczniła dla Nas tak cenne momenty.
I bez Ania Zawadzka by się nie obyło bo dzięki niej moje włosy by najmniej dla mnie wyglądały BOSKO.
A dla Izabela Bijak buziole za malowanko .


1 komentarz:

  1. Przepięknie wyglądałaś :) Życzę samych szczęśliwych chwil :)

    OdpowiedzUsuń